Pomoc drogowa holowanie laweta w Poznaniu
24/7

wsparcie całodobowe

Szybki kontakt

+48 798 132 132

Awaria układu AdBlue w trasie – co naprawimy na miejscu, a co wymaga serwisu

Awaria układu AdBlue w trasie – co naprawimy na miejscu, a co wymaga serwisu

Coraz więcej nowych samochodów z silnikami diesla wykorzystuje roztwór AdBlue w układzie selektywnej redukcji katalitycznej (SCR), aby spełnić rygorystyczne normy emisji spalin. Wtryskiwana do gorących spalin mieszanka mocznika i wody rozkłada tlenki azotu na bezpieczny azot i parę wodną. Ten pozornie prosty system jest jednak wrażliwy na jakość płynu, temperaturę i stan jego elementów. Kiedy na trasie pojawi się komunikat o awarii, warto wiedzieć, co można zrobić na miejscu, a co wymaga wizyty w serwisie.

Dlaczego system AdBlue jest ważny

Nadwozie, silnik i napęd to dla większości kierowców sprawy oczywiste. Mniej osób zdaje sobie sprawę, jak ważny jest prawidłowy dozownik AdBlue. Układ SCR redukuje emisję tlenków azotu, dlatego jest kontrolowany przez elektronikę pojazdu. Zbyt niski poziom płynu powoduje, że silnik może nie spełniać norm ekologicznych, a producent przewiduje wtedy ograniczenie mocy i w skrajnych przypadkach blokadę rozruchu. W niektórych samochodach komputer pokładowy wyświetla odliczanie informujące, za ile kilometrów uruchomienie nie będzie możliwe.

Przyczyny i objawy awarii

Najczęstszą przyczyną problemów jest po prostu brak płynu. Czujnik poziomu w zbiorniku rejestruje spadek i uruchamia komunikat „Rozruch niemożliwy za 500 km”, „700 km” lub podobny. Wielu kierowców bagatelizuje to ostrzeżenie, jadąc dalej aż do chwili, gdy auto przechodzi w tryb awaryjny i ogranicza moc. Dolewka kilku litrów nie zawsze wystarczy – eksperci przypominają, że system zwykle reaguje dopiero na większą objętość. W poradnikach można znaleźć informację, aby dolać około 10 litrów AdBlue i odczekać kilkanaście sekund przed ponownym rozruchem, by elektronika zdążyła wykryć zmianę. Jeżeli po takiej dolewce komunikat nie znika, oznacza to awarię któregoś z elementów.

Oprócz zużycia płynu częstym źródłem kłopotów są uszkodzenia czujników. Czujnik poziomu AdBlue przestaje prawidłowo odczytywać ilość płynu, a komputer zgłasza błąd. Kolejnymi elementami narażonymi na awarię są pompa w układzie wtryskowym oraz sondy NOx mierzące stężenie tlenków azotu w spalinach. Portal branżowy wymienia te części jako najczęściej ulegające awariom. Problemy mogą pojawiać się również przy niskich temperaturach, gdy roztwór zamarza i tworzy kryształki, oraz w sytuacjach, w których stosowany jest płyn wątpliwej jakości. Autorzy jednego z artykułów przestrzegają, że układ AdBlue jest bardzo wrażliwy; naprawa jednego elementu bez usunięcia źródła problemu często skutkuje szybką powtórką.

Objawy awarii mogą być różne. Poza wspomnianym odliczaniem i kontrolką mogą pojawić się ograniczenie mocy, zapalenie się lampki „check engine”, a nawet przejście silnika w tryb awaryjny. Ignorowanie ostrzeżeń jest bardzo ryzykowne, bo auto może nie tylko stracić osiągi, ale po wyzerowaniu licznika odmówić współpracy. Wówczas konieczna będzie laweta.

Co można zrobić na miejscu

Pierwsze, co należy zrobić po pojawieniu się komunikatu, to sprawdzić poziom płynu. W większości samochodów wlew znajduje się obok korka wlewu paliwa lub pod klapką obok bagnetu oleju. Jeżeli AdBlue rzeczywiście jest na wyczerpaniu, należy uzupełnić zbiornik. Płyn można kupić na większości stacji paliw, w marketach motoryzacyjnych i na parkingach przy autostradach. Warto pamiętać o minimum dziesięciu litrach – mniejsze ilości nie zawsze powodują zresetowanie licznika. Po nalaniu płynu trzeba włączyć zapłon i odczekać, by elektronika zaktualizowała odczyt. Dopiero potem uruchamiamy silnik. Jeżeli ostrzeżenie znika, można kontynuować podróż.

Na trasie często pomocna jest obsługa mobilnej pomocy drogowej. Firmy takie jak Auto Chara operujące w okolicach Poznania i Wielkopolski dowożą płyn AdBlue, pomagają przy jego nalaniu i sprawdzają, czy komunikat znika. Mechanik może też wykonać wstępną diagnostykę komputerową, która wskaże, czy problem leży po stronie płynu, czy może uszkodzonego czujnika lub pompy. Taka wizyta nie zastąpi pełnej diagnozy serwisowej, ale pozwoli bezpiecznie dojechać do warsztatu.

Jeżeli przyczyną problemu jest zamarznięcie płynu w zbiorniku, co zdarza się przy bardzo niskich temperaturach, można spróbować odczekać, aż auto się ogrzeje, lub skontaktować się z pomocą drogową, która dysponuje sprzętem do podgrzewania układu. Nie należy stosować domowych sposobów ani dolewać wody – może to trwale uszkodzić system.

Co wymaga wizyty w serwisie

Niestety nie wszystkie awarie da się usunąć na parkingu. Jeżeli po dolaniu płynu ostrzeżenie nie znika, a komputer pokładowy sygnalizuje błąd, prawdopodobnie uszkodzony jest czujnik poziomu lub pompa. W takich przypadkach konieczna jest wizyta w profesjonalnym serwisie. Mechanicy dysponują specjalnym oprogramowaniem do kalibracji układu i wymiany elementów. Serwisy zalecają regularne kalibrowanie systemu, wymianę sond NOx oraz pomp wtryskowych w razie awarii. Tylko specjalista jest w stanie ocenić, czy problem wynika z elektroniki, korozji przewodów czy złej jakości płynu.

Lista potencjalnych usterek nie jest długa, ale są one dość kosztowne. Serwisanci wymieniają najczęściej: czujnik poziomu, pompę AdBlue i sondy NOx. Naprawa musi być poprzedzona diagnozą, bo objawy mogą być podobne w różnych przypadkach. Co ważne, wymiana jednej części może nie rozwiązać problemu, jeśli uszkodzony jest także przewód lub złącze. Dlatego tak istotne jest szybkie reagowanie na pierwsze oznaki awarii.

Jeżeli system ostrzegawczy będzie ignorowany, pojazd w końcu przejdzie w tryb awaryjny i ograniczy moc, a następnie wyświetli komunikat o blokadzie uruchomienia. Samochód może wówczas odmówić startu i wymagać kosztownej ingerencji w sterowniki. W takiej sytuacji często dochodzi również do poważnego zanieczyszczenia katalizatora SCR, którego regeneracja lub wymiana jest bardzo droga. Lepiej temu zapobiec, niż naprawiać poważne usterki.

Rola pomocy drogowej

W trasie kierowca rzadko ma przy sobie zapas płynu AdBlue. Dlatego tak ważny jest szybki kontakt z profesjonalną pomocą drogową. W okolicach Poznania i na trasach A2 czy S11 funkcjonują firmy, które specjalizują się w dostarczaniu płynów, ładowaniu akumulatorów i drobnych naprawach. Wykwalifikowani mechanicy z Auto Chary dojadą na miejsce z kanistrem AdBlue, narzędziami i urządzeniem diagnostycznym. Dzięki temu na miejscu można uzupełnić płyn i sprawdzić, czy system działa prawidłowo. Jeśli nie, pojazd trafi na lawetę i zostanie odwieziony do warsztatu. Taka obsługa minimalizuje ryzyko dalszych awarii i ogranicza przestoje.

Pomoc drogowa jest również nieoceniona w sytuacjach, gdy kierowca jest zmuszony zatrzymać się na poboczu autostrady. Na drodze szybkiego ruchu nie wolno próbować demontować układu ani wymieniać części. Zadaniem kierowcy jest tylko bezpiecznie zatrzymać pojazd, włączyć światła awaryjne i wezwać fachowców. Im szybciej pojawi się pomoc, tym większa szansa na kontynuowanie podróży bez szkodliwych konsekwencji.

Jak unikać problemów

Najlepszym sposobem na uniknięcie przykrych niespodzianek jest profilaktyka. Regularnie sprawdzaj poziom AdBlue – większość komputerów pokładowych informuje o zbliżającym się końcu zapasu z dużym wyprzedzeniem. Jeśli planujesz długą trasę, kup wcześniej kanister płynu i zabierz go ze sobą. Nigdy nie czekaj, aż ostrzeżenie zmieni się w odliczanie. Użyj wyłącznie płynów z pewnego źródła, które spełniają normę ISO 22241. Zwracaj też uwagę na warunki przechowywania – AdBlue lubi temperatury od -11°C do +30°C, dlatego zimą nie zostawiaj kanistrów na mrozie, a latem – w słońcu.

Warto także dbać o cały pojazd. Czujniki w układzie AdBlue są wrażliwe na wstrząsy i zabrudzenia, dlatego regularne przeglądy i wymiany filtrów paliwa mogą przedłużyć ich żywotność. Jeśli pojazd stoi przez dłuższy czas, uruchamiaj silnik co pewien okres, by nie dopuścić do krystalizacji płynu. Reaguj od razu, gdy komputer zgłosi błąd – im szybciej zareagujesz, tym taniej będzie go usunąć.

Jak dbać o układ AdBlue na co dzień

Świadomość działania systemu SCR to pierwszy krok do bezproblemowej eksploatacji. Traktuj AdBlue jak niezbędny płyn eksploatacyjny – tak samo ważny jak olej silnikowy czy płyn chłodniczy. Zawsze miej w bagażniku zapas kilku litrów i lejek. Jeśli jeździsz często po autostradach w Wielkopolsce, zapisz w telefonie numer do zaufanej pomocy drogowej. Wiedziać jak reagować, zminimalizujesz stres i skrócisz czas postoju w razie awarii. A gdy układ będzie wymagał naprawy, oddaj samochód w ręce specjalistów; samodzielne eksperymentowanie z układem AdBlue może przynieść więcej szkód niż pożytku.